Styczeń

Eugeniusz Oniegin

Piotr Czajkowski

Premiera

25 kwietnia 2009

Czas trwania

2h 40’ (jedna przerwa)

Opis

Jedna z najpiękniejszych oper w literaturze światowej, opowiadająca o jakże częstym w życiu każdego z nas spóźnieniu się z podjęciem najważniejszej decyzji, zagapieniu się w chwili, gdy właśnie mija nas ten jedyny, najważniejszy człowiek, który mógłby dać szczęście. O roztrwonieniu jedynego bogactwa, jakie nam przypada w udziale, zlekceważeniu wartości, które mogłyby dla nas być zbawienne. Rzecz o najbardziej bolesnym dla człowieka marnotrawieniu miłości i przyjaźni, które los nam daje szczodrą ręką, a my w tym czasie uganiamy się za błahostkami. Rzecz o nostalgii za krainą słodkiej młodości nie tylko naszej, ale i ludzi, którzy nas otaczali i Ojczyzny jakże pięknej, gdy wspomina się jej miniony czas i jakże gorzkiej, gdy się odczuwa na sobie jej determinację w pędzie ku przyszłości.

oryginalna wersja językowa / tłumaczenie wyświetlane nad sceną

"Historia powstania opery Eugeniusz Oniegin rozpoczyna się w 1876 roku, kiedy to Czajkowski szukając tematu nowej opery, za radą pewnej śpiewaczki, sięgnął do poematu Aleksandra Puszkina. Pracę nad dziełem rozpoczął w 1877 roku, a ukończył 13 stycznia 1878 roku. Dzieło powstało w pozornie niesprzyjającym dla niego okresie, gdy wdał się w skazany od początku na klęskę związek małżeński. Pomimo licznych kłopotów i załamania psychicznego udało mu się stworzyć dzieło wybitne. A może to właśnie cierpienie w prywatnym życiu inspirowało go do skomponowania genialnej muzycznej opowieści o meandrach ludzkich uczuć i psychiki? Eugeniusz Oniegin odbiega znacznie od tego, do czego przyzwyczaił nas XIX-wieczny teatr operowy. Nie ma tu triumfalnych marszy, procesji, księżniczek umykających logice decyzji zdesperowanych bohaterów - słowem: sztampy i "boskich idiotyzmów". Świadom tego Czajkowski nie nazwał swego dzieła "operą" tylko "scenami lirycznymi". Mało tego - prawo pierwszego wykonania przyznał nie rutyniarzom z profesjonalnego teatru tylko studentom Konserwatorium Moskiewskiego (a stało się to w roku 1879).

Choć kompozytora interesują głównie przeżycia i przemiany bohaterów, to w operze nie brakuje błyskotliwych scen zbiorowych i rodzajowych. Z muzycznego punktu widzenia Eugeniusz Oniegin to niekończący się ciąg szlagierów muzycznych - Polonez, Walc, aria Leńskiego, aria Gremina, kuplety Triqueta, tańce dożynkowe i wiele innych. Centralny punkt opery – „Scena pisania listu”, jest tak bogaty w piękne melodie, że można by z niego wykroić kilka arii. Śpiewacy mają możliwość nie tylko błyszczeć w partiach napisanych przez Czajkowskiego, ale i otrzymują interesujący materiał do zagrania, stworzenia wieloznacznych i bogatych bohaterów scenicznych.

Oniegin otwiera galerię wielkich antybohaterów literatury. Będzie ich za chwilę spora gromadka w prozie rosyjskiej, ale ich wysyp rozpocznie epoka egzystencjalizmu i proza Camusa, Musila, Brocha i wielu współczesnych nam, którzy ten typ człowieka ze skazą opisują z rosnącą desperacją, próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, jak to się stało, że choroba rozprzestrzenia się bez przeszkód i za chwilę to, co było normalne i wartościowe zejdzie na margines, że zdrowie nazwiemy chorobą. Typ antybohatera pojawiał się sporadycznie już wcześniej - od Petroniusza do niemieckich romantyków, ale dopiero Puszkin nadał mu prawdziwy poetycki rozmach, który sprawił, że nabraliśmy się na jego atrakcyjność i pozorną głębię. Genialny poeta nie identyfikował się ze swoim tworem, nie miał nic wspólnego ani ze skazą, ani jałowością emocjonalną Oniegina. Opisał go po to, by dać mu nauczkę w finale i dzięki temu i nas ostrzec przed lekceważeniem reguł życia. Jaka to skaza, jakie reguły, jaka nauczka i kto jest prawdziwym bohaterem poematu – o tym wszystkim opowiada za Puszkinem opera Czajkowskiego, a więc i nasz spektakl".

Marek Weiss

libretto kompozytor i Konstanty Szyłowski na podstawie poematu Aleksandra Puszkina

Realizacja

kierownictwo muzyczne  José Maria Florêncio,
Andriy Yurkevych
(marzec 2012, marzec 2013, kwiecień 2016),
Tadeusz Kozłowski
(listopad, grudzień 2014)
inscenizacja i reżyseria Marek Weiss
scenografia
Jagna Janicka
choreografia  Izadora Weiss
światła
Piotr Miszkiewicz
przygotowanie chóru  Anna Michalak

Galeria

Aktualności

15.01.2018

Ferie w Operze Bałtyckiej

Ferie już za dwa tygodnie! Opera Bałtycka proponuje spędzenie zimowego czasu kreatywnie, podczas artystycznych spotkań w operze.

zobacz wszystkie

PROJEKT I WYKONANIE PROJECT8.PL

STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIES.

Aby zapewnić najwyższą jakość usług wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostępu do nich w COOKIES. Pozostając na stronie godzisz się na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.